Strona: "Psychocybernetyka" Maxwella Maltza / Zakład Zarządzania Przedsiębiorstwem

"Psychocybernetyka" Maxwella Maltza

2026-04-21
, red.  Krzysztof Głowa
Okładka książki Psychocybernetyka

Psychocybernetyka – dlaczego warto przeczytać

Mimo iż książka autorstwa dr. Maxwella Maltza powstała ponad 60 lat temu, to treść w niej zawarta jest wciąż aktualna – jest ponadczasowa i nie posiada terminu ważności. Psychocybernetyka to bardzo konkretna, a zarazem napisana przystępnym językiem analiza tego, jak działa ludzki mózg oraz dlaczego tak często sami podstawiamy sobie nogę – zarówno w życiu prywatnym, jak i w miejscu pracy.

Kluczowym założeniem M. Maltza jest to, że mózg człowieka działa niczym serwomechanizm, czyli system sterowania realizujący otrzymany cel. Niezależnie od tego, czy cel ten jest świadomy, czy podświadomy, mózg zrobi wszystko, by go osiągnąć. Problem polega na tym, że nie ocenia on czy dany cel jest korzystny, sensowny i w ogóle realny. On go po prostu realizuje. Jak pisze Autor – „Twórczy Mechanizm, nosisz w sobie, jest bezosobowy. Działa automatycznie i bezosobowo, by doprowadzić cię do sukcesu i szczęścia lub niepowodzenia i nieszczęścia, w zależności od celów, na jakie zostanie przez ciebie nastawiony. Jeśli nastawisz go na sukces, to będzie funkcjonować jako Mechanizm Sukcesu. Jeśli nastawisz go na porażkę, to równie skutecznie zadziała jako Mechanizm Porażki. Podobnie jak wszystkie serwomechanizmy, musi mieć wyraźnie określone dążenie lub „problem”, nad którym ma pracować”.

W tym miejscu warto zaznaczyć jedną niewygodną prawdę, z której człowiek nie zdaje sobie sprawy: mózg nie jest ani mądry, ani głupi – jest posłuszny. Nie dyskutuje, nie podważa poleceń i nie zastanawia się nad ich sensem. Jeśli więc ktoś całymi dniami powtarza sobie, że „zawsze wszystko robi źle”, „do niczego się nie nadaję” albo „na pewno coś pójdzie nie tak”, to dokładnie taki cel wgrywa do swojego serwomechanizmu. Potem pojawia się zdziwienie, że rzeczywiście wszystko idzie nie tak. M. Maltz jasno pokazuje, że nie jest to kwestia pecha czy losu, lecz źle zaprogramowanego systemu.

Autor książki bardzo dużo uwagi poświęca także obrazowi samego siebie. Według niego człowiek nie działa zgodnie z tym, kim mógłby być, lecz zgodnie z tym, za kogo się uważa. „Wszystkie twoje działania, uczucia, zachowania, a nawet zdolności, są zawsze spójne z obrazem samego siebie, jaki w sobie nosisz”. „Na przykład uczeń, który myśli o sobie, że jest „dwójkowy” lub „tępy z matematyki”, na pewno znajdzie potwierdzenie tej opinii na świadectwie. Ma wtedy „dowód” (…). Podobnie sprzedawca czy przedsiębiorca zawsze znajdą fakty utwierdzające ich w przekonaniu, że ich obraz siebie jest prawidłowy”.

To co jest pozytywne, to fakt, że obraz samego siebie można zmienić. Większość naszych przekonań na własny temat powstała na podstawie pojedynczych doświadczeń – krytyki w dzieciństwie, jednej porażki, złej opinii nauczyciela lub przełożonego. Mózg przyjął te zdarzenia jako „instrukcję obsługi”, mimo że często były one przypadkowe lub zwyczajnie niesprawiedliwe. Zrozumienie, że jest to jedynie zapis, a nie fakt, otwiera drogę do realnej zmiany.

Istotnym krokiem w tym procesie jest odłączenie się emocjonalnie od przeszłych porażek. M. Maltz podkreśla, że przeszłość nie ma władzy nad teraźniejszością, o ile sami jej nie oddamy. Porażki są jak stare dane w systemie – mogą być użyteczne jako informacja zwrotna, ale nie powinny definiować tożsamości człowieka. Ten, kto bez przerwy wraca myślami do tego, co mu nie wyszło, karmi swój serwomechanizm obrazem „nieudacznika”, a ten, zgodnie z poleceniem, realizuje właśnie taki scenariusz.

Kolejnym elementem zmiany obrazu siebie jest wizualizacja. Autor zauważył, że mózg nie odróżnia realnego doświadczenia od intensywnie wyobrażonego, co później zostało potwierdzone naukowo. Jeśli więc regularnie wyobrażamy sobie siebie jako osobę spokojną, skuteczną i pewną w działaniu, mózg zaczyna traktować ten stan jako wzorzec domyślny. W rezultacie w rzeczywistych sytuacjach reagujemy zgodnie z tym, co wcześniej „przećwiczyliśmy” w wyobraźni.

Równie ważne jest działanie mimo braku wiary w siebie. Choć brzmi to paradoksalnie, M. Maltz podkreśla, że nie trzeba najpierw uwierzyć, aby zacząć działać - często jest dokładnie odwrotnie. Każde działanie sprzeczne ze starym, negatywnym obrazem siebie działa jak aktualizacja systemu. Nawet drobne sukcesy, takie jak dobrze przeprowadzona rozmowa, wykonane zadanie czy zabrany głos, stopniowo budują nowy obraz własnej osoby.

Dobrym przykładem jest opisana w książce historia młodego sprzedawcy Benjamina, który był przekonany, że jego duży nos odstrasza klientów. M. Maltz zamiast operacji zaproponował mu „operację na myśleniu” – przez 30 dni miał odrzucać wszystkie negatywne myśli i koncentrować się wyłącznie na pozytywnych aspektach codziennych doświadczeń. Efekt? Poprawa relacji z klientami, wzrost sprzedaży oraz publiczne uznanie ze strony przełożonego. Zmienił się nie nos, lecz obraz samego siebie a wraz z nim zachowanie.

Podsumowanie

Psychocybernetyka to książka, która uczy jednej, brutalnie szczerej prawdy: nasz mózg zrobi dokładnie to, co mu każemy, nawet jeśli polecenia te działają na naszą niekorzyść. M. Maltz pokazuje, że skuteczność, pewność siebie i odporność psychiczna nie są cechami wrodzonymi, lecz efektem sposobu, w jaki programujemy własny serwomechanizm. Autor w pewnym sensie odziera czytelnika ze złudzeń: mózg nie jest sprzymierzeńcem ani wrogiem, lecz narzędziem. Nie pociesza, nie usprawiedliwia i nie współczuje. Wykonuje polecenia. Jeśli więc ktoś sam sobie wyznacza rolę przegranego, to system jedynie robi to, co do niego należy.

Powrót do listy aktualności

Nasze serwisy używają informacji zapisanych w plikach cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie plików cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki, które możesz zmienić w dowolnej chwili. Więcej informacji odnośnie plików cookies.